Mogę być każdym.

Szukałem tematu, który mógłbym dzisiaj poruszyć. Najpierw po południu, potem wieczorem, przed telewizorem. Tak. Oglądam telewizję. Najczęściej gdy nie mam siły na internet. Co jak co, ale to wymaga wysiłku. Człowiek musi pomyśleć, co chce wyszukać w internecie. Przed telewizorem nie ma tego problemu. Jesteśmy w pewien sposób zdani na łaskę nadających. Jak to jest, że mam 1000 kanałów, a nie znajdę w nic ciekawego? Głównie oglądam kanał kulturalne wieczorem, gdy mówią o muzyce. Niedawno widziałem program o Motörhead. Bardzo ciekawy, głównie skoncentrowany na  życiu Lemmiego Kilmistera. Dziś leciało o Hip-Hopie. Mimo, że nie przepadam za tym gatunkiem muzyki, to lubię wiedzieć więcej. W końcu też zajmuję się muzyką.

Lubię przeglądać Wikipedię w poszukiwaniu za biografiami artystów. Wtedy sprawdzam daty, kiedy się urodzili i kiedy odnieśli swoje pierwsze sukcesy. Potem robię szybkie liczenie i sprawdzam ile czasu jeszcze mi zostało, aby odnieść sukces w tej dziedzinie. Wiem, że to może wydawać się głupie. W końcu każdy będzie miał swój czas. Ważne, aby się nie poddawać. W muzyce siedzę od 5 lat. I sprawia mi ona naprawdę wiele przyjemności. Poznałem dzięki niej masę ludzi. I nawet jeżeli nie osiągnę sukcesu w wieku 26, 31,  czy 37 lat. Co z tego? W końcu jest to moja odskocznia od życia codziennego.

Dzięki temu nauczyłem się, że mogę wszystko. Mogę zostać kim tylko zechcę. Mogę być każdym. I stać się każdym. Wystarczy jedynie włożenie w to odrobinę wysiłku… Odrobinę? Chyba żartujecie. Dla tej rzeczy poświęcić trzeba całe swoje życie. Dzień i noc o niej myśleć. O każdej porze dnia i nocy. Wstając rano i zasypiając. Do niej dostosowywać wszystkie rzeczy. Do niej wszystko nawiązywać. I tylko wtedy możecie powiedzieć, że się staraliście. Nie chcę obudzić się, mając 60 lat i powiedzieć sobie, że nic w życiu nie osiągnąłem. Że nie spróbowałem, że się nie starałem. Obojętnie co robicie, wkładajcie w to całe serce.

Są wakacje. Niektórzy mówią, że to czas na odpoczynek. Jeżeli będziecie na czymś mieli świra, to nigdy nie będziecie odpoczywać. To stanie się waszym życiem.

Mógłbym dzisiaj powiedzieć, że nie mam motywacji. Że dzisiaj sobie odpuszczę, lecz wiem, że to nic nie da. Motywacja jest zawsze, wystarczy ją w sobie odnaleźć. I lubić to co się robi. Zbyt wiele talentów zostało zmarnowanych, bo ludzi nie robili tego co lubili. Czemu? Głównie pod presją społeczeństwa, presją rodziców. Mówią, aby iść na medycynę, stać się prawnikiem, bo to takie przyszłościowe. Dla niektórych jest to opcja, gdy nie mają pomysłu na życie. W końcu są to trudne kierunki, bardzo wymagające. Na szczęście ja nigdy nie stanę przed takim problemem. Zbyt wiele rzeczy mnie interesuje. Jakbym miał zacząć studiować wybrane przeze mnie kierunki to nie starczyło by mi na nie życia. Na pewno nigdy bym nie zdecydował się na prawo i medycynę. Nigdy mnie te kierunki nie kręciły. Szczerze? Wszystko poza tymi dwoma mnie choć odrobinę kręci. Miałem swoje momenty. Nawet przez krótką chwilę przeszeła mi przez  myśl druga opcja. Ale była to inspiracja Dr. Housem, więc nawet nie można jej brać pod uwagę.

Jednak zawsze starałem się być sobą. Starałem się nikogo nie kopiować. Inspirować się. Owszem. Ale nie bezpośrednio. Każdy ma swoje inspiracje. Swoich idoli. Jednak niektórzy to robią wręcz kalkując. Na szczęście muzyka to zbyt otwarta przestrzeń, a jedyną rzeczą, która wchodzi w jej opcję jest „cover”. Stosowany zresztą całkiem często.

Na to wszystko jednak potrzeba czasu. Ja na szczęście mam go jeszcze bardzo dużo przed sobą. W końcu jestem jeszcze młody. Lecz czy mogę wszystko? Tak. Czy jestem w stanie zrobić wszystko? Nie. Na to potrzebuje doświadczenia, które zbieram każdego dnia. Jestem częstym słuchaczem podcastów. Ostatnio na jednym z nich wywiązał się temat polskiego dziennikarstwa w odniesieniu do gier komputerowych. Główne zarzuty polegały na tym, że jest ono słabe w Polsce, a „za granicą” jest one wiele lepsze. Zadawali sobie oni pytania: Czemu tak jest? Czemu poziom zachodni stoi na wiele wyższym poziomie niż ten w kraju nad Wisłą? Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Fakt. Redaktorzy internetowi są słabo opłacani. Z czasopismami w tej tematyce też nie stoimy najlepiej. Duża część zdążyła upaść. Zostali ci najlepsi. Jedno z nich, chce powstać jak Feniks z popiołu i znów zacząć nad nim pracę. Mowa tu o Secret Service, którzy niedawno oświadczyli światu swój powrót. Jednak nie o nich mi teraz chodzi.

Większość osób, które umieją pisać, pisze rzeczy, które się sprzedają, albo całkowicie zmieniła branżę. W końcu zawód dziennikarza nie jest najlepiej opłacanym zawodem. Szczególnie jeżeli chodzi o gry. Mając 30, 40 lat na karku, człowiek ma miej czasu, a rodzina staje na pierwszy miejscu. Więc kto ma pisać dobre teksty? Tu pojawia się problem. Nastolatek ma tego czasu dużo, jednak nie posiada wystarczającej wiedzy oraz doświadczenia, aby napisać dobrą publicystykę. I to pojawia się taki paradoks. Najlepszym rozwiązaniem byłoby lepiej płacić dziennikarzom. Jednak to nie nastąpi. Nie w Polsce.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s