Romantyczność.

Pierwszy akapit posta sponsorowany jest przez zespół Passenger

Nikomu się do niej publicznie nie przyznaję. Przynajmniej nie przed swoimi znajomymi. W otoczeniu uważany jestem za zimnego. Wyśmiewającego związki. Jednak to nie do końca tak jest. Zbyt wiele razy odpuściłem. I po prostu dałem sobie z tym spokój. Mam wciąż notatki w zeszycie z tych dni, kiedy się nie udało. Kiedy czułem się samotny, choć wśród przyjaciół. Ale bardziej samotny w sercu. Bez nikogo do kochania. Pisałem wiersze. Pisałem piosenki. Zapraszałem na kawę. Dawałem prezenty. Wmawiałem sobie, że to tylko przyjaźń. Ale kiedy kontakt się urywał. Kiedy dziewczyna znalazła chłopaka, wtedy czułem ból. Choć sam nie wiedziałem czemu… w końcu nigdy nie chciałem z nią być. Nie na poważnie. Ale jednak czułem, że się ta znajomość oddala. Potem już całkowicie się odrywałem. Zrywałem kontakt. Zapominałem. Tak było łatwiej. Dla mnie. Może i dla niej? Nie pisałem. Nie dzwoniłem. Kasowałem numer z telefonu. Gdy dostawałem SMSa, wiedziałem, że to ona. Miałem jeszcze jej poprzednie SMS-y zapisane w pamięci. Spotkałem się raz, dwa. Jednak już w nie ten sam sposób co kiedyś. Byłem inny. Zmieniłem się. Była już dla mnie po prostu starym znajomym, o którym już nie chciałem pamiętać. A było tak pięknie. Z początku… Początki zawsze są piękne.

Wszystko zaczęło się w gimnazjum. Pierwsze miłości. Potem to już z górki. Kolejne porażki. Niektóre znajomości wciąż utrzymuje. Od niechcenia. Po prostu są. Szkoda je niszczyć. Liceum. Potem studia. Które się dopiero zaczną. Co pokaże przyszłość? Nie wiem.

Znajomi już się zdążyli ożenić. Mają już dzieci. Uśmiecham się w ich stronę, życzę szczęścia. Jednak to nie jest uśmiech skierowany w ich stronę. Śmieje się z nich, że wybrali taką drogę życia. Może po prostu jestem jeszcze za młody? Nie dorosłem? Uważam, że przegrali życie, a może to ja jestem tak naprawdę tym przegranym? Tak. Związki są piękne. Na filmach. I zdjęciach w internecie. W prawdziwym życiu większość chce wolności. Patrząc na moich znajomych, co wkroczyli w dorosłem życie, nie widzę szczęśliwych ludzi. Widzę szarą codzienność, która została zapieczętowana aktem małżeńskim. Bo tak wypada. Bo tak powinno być. Bo tak jest dobrze.

Może i brzmię jak smutny człowiek, ale jestem szczęśliwy. Czytając kolejne historie w internecie zadaje sobie pytanie: „Do czego ty chłopie dążysz?!”. Jako, że przesiaduję głównie na forach powiązanych z grami, komputerami, muzycznych, tak więc jestem bardziej w męskim gronie. I wielu facetów ma problemy „w związkach”. Mówią, że kochają daną kobietę, nie wiedzą jak do niej zagadać, jak zwrócić na siebie uwagę. Niektórzy są samotni, zagubieni, szukają idealnej dziewczyny. Mimo, że są młodzi, to szukają kobiety na całe życie. Chcą mieć drugą połówkę obok siebie. I co? Dla mnie to jest abstrakcja. Inni żalą się ze swojego życia, że nigdy nie znajdą kobiety, bo są „nudni” i nie mają „zainteresować”. A ja to czytam wszystko i coraz częściej pukam się w głowę. Po co się śpieszyć?

„Nikt mnie nie kocha… I ja też nie”

I teraz kolejna rzecz, którą sobie zdałem sprawę parę miesięcy temu, umawiając się regularnie z pewną dziewczyną. Przestałem mieć czas na swoje zainteresowania. Nic. Odłożyłem instrument na bok, odłączyłem konsolę, wyłączyłem komputer. Przestałem się rozwijać. W moim życiu jest w tym okresie luka. Czarna dziura, która została pochłonięta przez, jak to niektórzy nazywają „społeczne interakcje”. Czy żałuję? Nic, a nic, ale nie wyobrażam sobie tego ciągnąć dalej. Co by było, gdyby kontakt się nie urwał? Trudno powiedzieć. Czy byłbym wtedy szczęśliwy? Nie wiem. Przez ten okres czasu zdążyłem poznać pełno dziewczyn. Jednak już nie umawiam się z nimi na kawę. Nie biorę od nich numerów telefonu. Czasem dodam do znajomych na Facebooku. To nie jest dla mnie. Może jeszcze moje serce nie wyleczyło się po ostatnim? Czas pokaże…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s